Ragdoll Chester zawodnik MMA

W internecie można znaleźć mnóstwo artykułów opisujących cechy kotów z rodu Ragdoll. Czytając je łatwo ulec wrażeniu, że jest to rasa niemal bez skazy. I choć moim skromnym zdaniem jestem boski (od czubka noska aż po koniec ogonka), to jednak jestem kotem z prawdziwego zdarzenia, a nie ozdobną kukiełką. Co jakiś czas poopowiadam Wam, gdzie autorzy owych opisów podkoloryzowali charakter Ragdolli. Dzisiaj skupię się na tym, jaki jestem waleczny 🙂

Uwielbiam polować na wszystko co się rusza (z wyjątkiem człowieków, bo kto by mnie karmił i wielbił, gdybym ich zjadł?). W moim domu nie ma miejsca dla brzęczących robaków i jako dumny łowca strzegę swojej fortecy, eliminując każdego intruza, który zabłądzi na moim terytorium. Tutaj walczę z dywanem:

 

 

Trafiłem jednak na godnego przeciwnika, Elmo. Przyznaję, sprytna z niego bestia, bo mimo że jestem dwa razy większy od niego to potrafi mnie znokautować. Atakuję go przy każdej okazji, kiedy tylko uśpi swoją czujność moje kiełki wbijają się w jego mięciutką szyjkę (gdyby nie była taka milusia to by mnie nie kusiło). Oto krótki filmik z naszej „zabawy”:

 

 

Zdradzę Wam sekret! Elmo jest moim trenerem, bo postanowiłem rozpocząć karierę zawodnika MMA. Tylko ciiiiiii, człowieki jeszcze nie wiedzą 😉

Mrau, Chester

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *